Jak przewozić rower samochodem – radzi kolarz Radek Kozal

Jestem trenerem kolarstwa. Rower na co dzień rower towarzyszy mi przez większość dnia pod różnymi postaciami. Podróżowanie z rowerami stało się dla mnie normą, ale doskonale pamiętam moje pierwsze obawy związane z ich transportem – czy to wewnątrz auta, czy na „haku” bądź na „dachu”. Przerobiłem już chyba większość możliwych wersji. Na przestrzeni ostatnich 5-ciu lat kilkukrotnie zmieniałem samochody, a każdy z nich dawał mi inne możliwości logistyczne. Wszystkie postaram się opisać poniżej 😉

Transport wewnątrz samochodu

Głównym czynnikiem determinującym możliwości transportu rowerów wewnątrz samochodu jest ilość osób nim podróżujących oraz jego gabaryty. Z perspektywy bezpieczeństwa roweru, transport wewnątrz jest na pewno najlepszą opcją.

Do większości aut, rower jest w stanie wejść do środka ze zdemontowanym przednim kołem bez konieczności zdejmowania tylnego. Wyjątki od reguł mogą stanowić rowery z zainstalowanymi na stałe błotnikami lub np. rowery miejskie czy też triathlonowe z lemondkami.

Podczas wkładania roweru do samochodu należy zwrócić uwagę na to, by tylna przerzutka (jeśli jest) nie miała kontaktu z jakimkolwiek naciskiem. Chroniący ją aluminiowy hak jest zbyt kruchy, żeby uchronić przerzutkę przed zniszczeniem wywołanym uderzeniem. Skrzywienie wózka przerzutki mogłoby dać o sobie znać podczas jazdy rowerem.

Do transportu zdemontowanego koła najlepiej używać pokrowców lub nakrywać je jakimś materiałem – np. kocem. Zwykle koło położone luzem na rower bardzo dotkliwie zarysowuje lakier ramy. Drgania podczas jazdy są nieustanne, więc bagaż wciąż „pracuje”.

Zostawiając auto z rowerem wewnątrz warto przykryć zawartość bagażnika czarnym kocem. Minusem transportu rowerów wewnątrz jest na pewno zachowanie czystości w aucie. Niekiedy sprzątanie samochodu po jeździe rowerem w deszczu trwa dłużej, niż sama aktywność. Jednak najgorszymi śladami i najtrudniejszymi do usunięcia są zostawione te przez smary.

Warto wiedzieć:

        • Do aut typu kombi większość rowerów szosowych powinno wejść w poprzek bagażnika po demontażu obu kół. Dotyczy to także rowerów MTB w małych rozmiarach.
        • Auto typu VW Golf Kombi jest w stanie pomieścić trzy osoby i trzy rowery.
        • W przestrzeni na koło zapasowe zmieści się trenażer 🙂

       

    Transport na haku, klapie lub plandece

    Istnieją różne rodzaje bagażników rowerowych na hak lub tylną klapę. Ich największym atutem jest zdecydowanie cena – nowy sprzęt tego typu jesteśmy w stanie zakupić już za około 250zł.

    Stosowanie zewnętrznych bagażników jest wygodne i szybkie. Jesteśmy w stanie przetransportować w ten sposób od jednego do trzech a nawet czterech rowerów. Zwykle producenci nie zalecają transportu rowerów o łącznej masie przekraczającej 30kg.

    Gdy nałożymy bagażnik rowerowy na hak, dostęp do przestrzeni bagażowej będzie zablokowany dlatego trzeba pamiętać o tym, by spakować najpierw wszystkie bagaże.

    Na pewno minusem transportu jednośladów na zewnątrz pojazdu jest to, że cały brud spod kół samochodu w pierwszej kolejności osadza się na rowerach.

    Zakładając rowery na hak zasłaniamy tablicę rejestracyjną oraz oświetlenie pojazdu, co wg. Kodeksu Drogowego jest wykroczeniem i może podlegać karze.


    Bywa, że rowery nieznacznie wystają poza bryłę samochodu – warto o tym pamiętać, przy manewrach wyprzedzania i wymijania.

    Problemy dotyczące prostych bagażników na hak oraz tych montowanych na tylnej klapie samochodu są takie same. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem (zwłaszcza z perspektywy KD) będzie inwestycja w zakup platformy montowanej na hak z niezależnymi światłami oraz miejscem na „trzecią” tablicę rejestracyjną.


    Koszt platformy to koszt rzędu 1000 zł i więcej… dużo więcej.Mankamentem platformy może być również jej waga. Duże gabaryty urządzenia z pewnością utrudniają montaż  i jego magazynowanie. Poza tym, pamiętajmy, że trzecia tablica rejestracyjna musi zostać wystawiona przez wydział komunikacji – dlatego trzeba wystąpić o nią do urzędu (koszt około 80zł).

    Warto wiedzieć:

            • Należy zwracać uwagę, czy zamontowany rower nie będzie haczył kołami o nawierzchnię podczas najazdu np. na próg spowalniający. Czasami demontaż jednego z kół jest konieczny.
            • Bywa, że aby odsłonić np. kierunkowskaz, wystarczy ustawić przerzutkę na innym przełożeniu.
            • Kierownica roweru może uszkodzić lakier Twojego samochodu.

           

    Transport rowerów na dachu

    Moim zdaniem to najwygodniejsza forma transportu rowerów. Jego zaletą jest stosunkowo szybki montaż i spora oszczędność miejsca w aucie. Oczywiście, dobrze jest pamiętać, że nasze auto „urosło” w jednej chwili o co najmniej jeden metr wzwyż. 🙂

    Wyróżniamy przede wszystkim dwa typy bagażników dachowych:
    1) uchwyt za oś widelca (bez przedniego koła)
    2) uchwyt za ramę (cały rower)

    Z perspektywy stabilności, najpewniejsza jest pierwsza opcja. Sztywny zacisk trzyma rower i dosłownie zespaja go z belkami auta. Tylne koło oplata się specjalnym plastikiem będącym w zestawie.

    Drugie rozwiązanie ma dwa minusy – stabilność (często rowery pracują na dachu od prawej, do lewej wnosząc lekki niepokój kierujących za nami) oraz sam zacisk. W przypadku ram karbonowych nie zaleca się tego typu montażu, ponieważ włókno węglowe w ramie nie są przygotowane na tego typu przeciążenia. Trzask pękającego karbonu jest bardzo bolesny dla uszu i portfela 😉 Plusem tego typu transportu będzie na pewno fakt, że rower wchodzi w całości i w odróżnieniu od pierwszej metody, nie musimy szukać miejsca w bagażniku na przednie koło.

    Transport rowerów na dachu wpływa na spalanie samochodu. Zwykle różnica nie jest zbyt duża przy jeździe ekonomicznej (około +0.5l/100km), ale przy jeździe powyżej 120km//h spalanie gwałtownie rośnie. Pamiętajmy, że producenci bagażników dachowych nie zalecają jazdy powyżej 130km/h.

    Dodatkowo bagażnik, niezależnie od tego czy są na nim rowery, czy też nie, sprawia, że podróż autem staje się głośniejsza. Bywa, że pojawiają się dość intensywne „świsty” – najczęściej ich powodem są małe nieszczelności w konstrukcji bagażnika, które warto zalepić taśmą.

    Warto wiedzieć:

        • Bywa, że rowery z hamulcami tarczowymi cały system hamowania mają osadzony bardzo nisko na amortyzatorze, co utrudnia montaż roweru w bagażniku. Dotyczy to przede wszystkim małych rozmiarów ram, zwłaszcza tych na kołach o rozmiarze 26”.
        • Istnieją specjalne pokrowce do transportu rowerów na dachu chroniące rower przed insektami i kurzem.
        • Bagażniki dachowe mają tendencję rozluźniania śrub mocujących do belek poprzecznych. Co jakiś czas warto sprawdzić, czy wszystkie mocowania są w 100% stabilne a śruby dokręcone. Zwykle brak stabilności objawia się niepokojącymi, choć na szczęście, niegroźnymi trzaskami.
        • Podczas transportu roweru na dachu opór stawiany przez wiatr jest bardzo duży. Pamiętaj o zdjęciu mało stabilnych elementów, takich jak: błotniki, liczniki, numery startowe, gąbki z lemondki, etc.

     

  • Zachęcamy do przeczytania artykułu Radka na temat montażu i demontażu kół rowerowych 

One Reply to “Jak przewozić rower samochodem – radzi kolarz Radek Kozal”

Comments are closed.