VOLKSWAGEN GTI I GTE- SPORTOWY CHARAKTER, HYBRYDOWY NAPĘD I NACISK NA EKOLOGICZNOŚĆ.

Aktualnie na polskim rynku można kupić 11 różnych modeli samochodów osobowych Volkswagena (licząc wchodzącego T-Crossa). Są to głównie auta, które od lat jeżdżą po naszych drogach. Co jakiś czas pojawia się ich nowa wersja, a rzadziej generacja, która przynosi zmiany w designie i rozwoju technologicznym. Głównym tematem tego wpisu są niecodzienne wersje znanych wszystkim pojazdów VW, a konkretnie: GTI i GTE.

Pierwszą nazwę słyszał prawdopodobnie każdy, drugą już niekoniecznie. Gdy słyszymy o GTI to serce zaczyna bić szybciej, a uśmiech na twarzy jest szerszy niż zwykle. Rozwijając skrót  otrzymujemy Gran Turismo Injection, czyli nie wdając się w szczegóły, dużo mocy. W przypadku drugiej nazwy sprawa jest mniej oczywista, ale część zapewne wie, że literka E odpowiada za słowo elektryczny (ang. electric). Nie oznacza to jednak, że samochody posiadające ten skrót w nazwie są tylko na prąd. Auta w wersji GTE to popularnie “hybrydy”, wykorzystujące dwa rodzaje napędu benzynowy i elektryczny.

Modele GTI

Napotykając się na nazwę GTI, najczęściej w głowie pojawia się słynny, sportowy model Golfa. Warto zwrócić uwagę na fakt, że jest to aktualnie największe auto tego rodzaju pod marką Volkswagena. Obecnie w ofercie VW znajduje się również Up! GTI oraz Polo GTI. Ten pierwszy, czyli najmniejszy z nich, stworzony został z silnikiem 1.0, z którego wyciągnięto aż 115 KM mocy. Możliwy do kupienia jest tylko z manualną skrzynią biegów, w wersji 3 lub 5- drzwiowej, a do “setki” przyspiesza w 8,8 s. Cena tego kompaktowego atlety zaczyna się od około 65 tys. zł. W przypadku Polo GTI mówimy już silniku 2.0 TSI i mocy 200 KM. Do wyboru mamy opcję z klasyczną, manualną skrzynię biegów lub automatyczną skrzynią DSG (za dodatkową opłatą ok. 7 tys. zł). Takiego małego potwora można kupić już za niecałe 85 tys. zł. Największy i najpopularniejszy ze sportowej rodziny małych samochodów Volkswagena, czyli Golf GTI, dostępny jest w kilku różnych wariantach. Klient wedle swoich potrzeb może zdecydować się na wersję 3 lub 5- drzwiową i do tego wybrać sobie rodzaj skrzyni biegów. Nieważne jak skonfigurujemy sobie ten samochód, będzie miał on pod maską zawsze silnik 2.0 TSI o mocy 245 KM, a prędkość 100 km/h osiągał po 6,2 s. Wyjątkiem jest niedawno wprowadzona odmiana Golfa GTI, która ma w nazwie jeszcze dodatkowe litery TCR. Jest to model wzorowany na samochodzie wyścigowym omawianej marki, posiadający również silnik 2.0 TSI, ale tym razem już z mocą 290 KM i przyspieszeniem 5,6 s (0-100 km/h). Dobre osiągi idą w parze z pokaźną ceną, Golf GTI 5-drzwiowy zaczyna się od lekko ponad 133 tys. zł, a za wersję TCR dodać trzeba jeszcze około 22 tys. zł. Legendarny już w swoim segmencie Golf GTI swoje początki miał w 1975 roku, kiedy to został zaprezentowany na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie. Pierwszy silnik, jaki posiadał, to 1.6 TSI o mocy 110 KM, z każdą kolejną generacją było już tylko lepiej. Pierwsze Polo na rynku ukazało się ponad 20 lat później, bo dopiero w 1998 roku z silnikiem 1.6 i mocą 120 KM. Up! GTI jest zdecydowanie najmłodszy, ponieważ pierwszy i na razie jako jedyny, zaczął być produkowany w 2017 roku.

POLO GTI

Szkocka krata

Wszystkie powyższe modele łączy jeden wspólny mianownik, oryginalna tapicerka w stylu szkockiej kraty, określana przez Volkswagena mianem “Clark”. Okazuje się, że takie wykończenie jest nieprzypadkowe, a elementy kraty pojawiły się już w pierwszym Golfie GTI. Autorem tego pomysłu była projektantka wnętrza Gunhild Liljequist, zatrudniona jako pierwsza kobieta w dziale stylistycznym Volkswagena. Na początku jej pomysłem było całe czarne wykończenie tapicerki, ale podczas pracy nad Golfem GTI przypomniała jej się podróż do Wielkiej Brytanii i słynna szkocka krata. Zastosowanie tego motywu we wnętrzu auta spotkało się dużą aprobatą, przywołując skojarzenia wytrzymałości materiału oraz ostrego charakteru i wysokiej jakości auta. Wykończenie w stylu tartanu (szkockiej kraty) jest teraz nieodzownym elementem każdego modelu Volkswagena w wersji GTI.

TAPICERKA „CLARK”

Modele GTE

Zastosowanie hybrydowych silników w samochodach Volkswagena pod nazwą GTE jest bardzo innowacyjnym podejściem do motoryzacji, bazującym na ekonomicznym podejściu do samochodów. Aktualnie stosowany jest w dwóch modelach: Golfie i Passacie, które w wyglądzie różnią się od tradycyjnych wersji tylko niebieskim, podświetlanym paskiem z przodu pojazdu. Golf GTE trafił do sprzedaży pod koniec 2014 roku. Wyposażony został w silnik 1.4 TSI 150 KM, który wspomagany jest jednostką elektryczną o mocy 102 KM, co razem daje 204-konną hybrydę o maksymalnym momencie obrotowym 350 Nm. To zestawienie w połączeniu z 6- biegową skrzynią DSG tworzy w efekcie bardzo ekologiczny, ale również dynamiczny pojazd, którego średnie zużycie paliwa wynosi 1,5 l/100 km. Samochód potrafi przejechać 940 km na jednym baku, a na samym napędzie elektrycznym około 50 km. Pełne naładowanie energii w domu zajmuje 3 godziny i 45 minut, a gdy korzystamy ze specjalnej stacji ładowania Wallbox to czas skraca się tylko do 2 godzin i 15 minut. Wnętrze wykonane w klimacie Golfa GTI ze wspomnianą tapicerką w kratę oddaje agresywny charakter auta. W przypadku Passata GTE mamy styczność z większą ilością siły ponieważ zestawiono w nim silnik 1.4 TFSI 156 KM oraz elektryczny motor o mocy 115 KM. Napęd hybrydowy w tym momencie generuje moc 218 KM. Jeśli chodzi o ładowanie, to czas do naładowania baterii w obu przypadkach jest dłuższy o 15 minut w stosunku do Golfa GTE. Oba samochody wydają się być bardzo opłacalną inwestycją w przypadku, gdy często poruszamy się po mieście. Wtedy spalanie spada nawet do 3 l/100 km. Trzeba jednak pamiętać o tym, że baterie akumulatora wytrzymują wtedy dystans około 30 km. Zastosowana technologia w tych autach ma niestety swoje konsekwencje w cenie, za Golfa GTE trzeba zapłacić prawie 160 tys. złotych, a za Passata w tej samej wersji niecałe 200 tys. zł.

PASSAT GTE