Samochodowe metamorfozy: Škoda Superb

„Superbus” oznacza dumny, wspaniały. Nie dziwi więc, że flagowa limuzyna Škody otrzymała właśnie takie imię. Superb już od początków swojego istnienia miał być synonimem komfortu i najwyższej klasy. Poznajcie wszystkie oblicza mistrza wdzięku w rodzinie Škody. 

Dawno dawno temu…

Czy wiecie, że pierwszy Superb powstał już w 1934 roku? Stworzono go na bazie nowoczesnego wówczas modelu nr 640. Co więcej, było to pierwsze auto Škody, któremu udało się zrobić międzynarodową karierę. Kierowcy zachwycali się, że jest szykowne, komfortowe i w dodatku można nim jeździć ze sporą (jak na lata 30.) prędkością. Superba 640 produkowano jednak krótko, bo do 1949 roku. Kiedy już wszyscy o nim zapomnieli, powrócił w spektakularnym stylu na początku nowego stulecia.

Powrót na salony

To właśnie wtedy Škoda sięgnęła do swoich korzeni i postanowiła ponownie wprowadzić do oferty komfortową limuzynę. Po ponad 50-letniej przerwie czeski producent zaprezentował na salonie w Genewie (2001 r.) coś zupełnie nowego i świeżego. Prototyp nosił nazwę Montreux i z wyglądu przypominał Octavię, ale jednocześnie był nieco bardziej poważny i elegancki. Jesienią tego samego roku podczas targów we Frankfurcie Škoda przedstawiła go pod nazwą Superb. Chciała udowodnić, że potrafi tworzyć nie tylko praktyczne i solidne auta, ale także wygodne i luksusowe. W 2006 roku samochód przeszedł drobny lifting. Klienci jednak podchodzili do niego ostrożnie, kojarzyli bowiem czeską markę przede wszystkim z autami segmentów B i C. Nabywców znalazło zaledwie 130 tys. sztuk… To się jednak miało wkrótce zmienić.

Klasyka gatunku

W 2008 roku na salonie genewskim Škoda zaprezentowała zupełnie nową, drugą generację modelu. To właśnie wtedy kierowcy dostrzegli w Superbie auto duże, praktyczne, wygodne i w dodatku eleganckie. Samochód wyglądał jak sedan, choć w rzeczywistości był liftbackiem. Wszystko dzięki rozwiązaniu o nazwie Twin Door. W 2009 roku we Frankfurcie zadebiutowała praktyczna wersja kombi, która mocno podbiła sprzedaż modelu. Już 4 lata później producent zdecydował się na lifting II generacji i zmodernizował przede wszystkim przedni pas. Dzięki temu samochód stał się dojrzalszy i jeszcze bardziej ugruntował swoją pozycję na rynku motoryzacyjnym.

Zastrzyk nowej energii

W marcu 2015 r. w Genewie Škoda pokazała wzorowaną na VisionC III generację Superba, a już na wrzesień miała przygotowane kolejne premiery: wersji kombi i ekologicznej. Wraz z nową generacją rozmiary modelu jeszcze bardziej urosły. Klientów przyciągały duży bagażnik, praktyczna i przestronna kabina oraz wysoki komfort jazdy. Rok 2019 przyniósł kolejną, najnowszą metamorfozę, po której Superb stał się jeszcze bardziej kuszący. Wzrok przyciąga wyrazisty, bo nieco większy grill z podwójnymi pionowymi żebrami i węższe, smuklejsze lampy przednie. Tył modelu poszedł natomiast w ślady Scali. Nie odnajdziemy tu logo, lecz napis podkreślony chromowaną listwą, która przebiega przez całą szerokość pojazdu. Zmodernizowany Superb dostępny jest także jako hybryda typu plug-in – po raz pierwszy w historii marki. 

Rozsądna elegancja

Superb potrzebował rozpędu, by zyskać zaufanie kierowców. Jego milionowy model zjechał z linii produkcyjnej w kwietniu 2017. W pierwszym kwartale bieżącego roku natomiast wyprodukowano już 500-tysięczny model III generacji! To dowód, że popularność flagowca Škody nie słabnie. Dlaczego? Bo od zawsze miał do zaoferowania kierowcom coś więcej, niż pozostałe limuzyny: zamkniętą eleganckimi kształtami przestronność w rozsądnej cenie.